Szlachetne zdrowie

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ
Ma zaszczyt przedstawić sztukę Margaret Todd p. t.:
„ SZLACHETNE ZDROWIE”
Osoby: NARRATOR, BABA, DOKTOR, NASTĘPNY.
NARRATOR – Szanowni Państwo, Teatrzyk Zielony Śledź ma zaszczyt przedstawić sztukę pod tytułem „SZLACHETNE ZDROWIE”. Przychodzi BABA do doktora i narzeka:
BABA – Krzyż mnie boli, panie doktorze.
DOKTOR – Świetnie (wypełnia receptę). Coś jeszcze?
BABA – Jestem bardzo słaba.
DOKTOR – W pani wieku, to normalne. Przepiszę pani witaminy.
BABA – Wszystkie?
DOKTOR – Oczywiście. Na pewno jakiejś pani brakuje.
BABA – Pewnie tak, tylko po multywitaminie źle się czuję, mam mdłości, niestrawność.
DOKTOR (wypisując kolejną receptę) – Przepiszę coś na żołądek i na sen.
BABA – Ale ja śpię dobrze.
DOKTOR (cały czas pisząc) – Będzie pani spała jeszcze lepiej.
BABA – Mam niskie ciśnienie więc może lepiej nie obniżać go środkami nasennymi.
DOKTOR – Skąd to przypuszczenie, że ma pani niskie ciśnienie?
BABA – Sama mierzyłam. Mam aparat.
DOKTOR – No, to dam pani też coś na podwyższenie ciśnienia i obniżenie poziomu cholesterolu.
BABA – A mam za wysoki poziom?
DOKTOR – Każdy ma za wysoki. Dam też coś na obniżenie cukru we krwi.
BABA – To też każdy ma za wysoki?
DOKTOR – Nie każdy, ale w pani wieku, to bardzo prawdopodobne.
BABA – A może wpierw zrobić badanie krwi?
DOKTOR – Wykluczone. Skończył się limit. (wciska BABIE recepty i wypycha ją za drzwi) Następny proszę. O! To znowu pan.
NASTĘPNY – Jak leci?
DOKTOR – Dobrze. Tu są dla pana kopie recept. W tym tygodniu będzie ich już z tysiąc i wszystkie bez wyjątku na specyfiki waszej firmy. Mam nadzieję, że to mnie uplasuje wysoko w rankingu współpracowników.
NASTĘPNY – To zależy.
DOKTOR – Od czego?
NASTĘPNY – Widzi pan, doktorze, baby się teraz wycwaniły. Kupują tańsze specyfiki, a niekiedy nie realizują recept wcale.
DOKTOR – Coś tam zawsze taka baba kupi.
NASTĘPNY – Pewnie tak, ale pracę należy usprawnić. Przyniosłem panu pieczątkę z naszym głównym specyfikiem. Nie będzie pan musiał wypisywać go na każdej recepcie.
DOKTOR – No, (z wahaniem) nie wszystkim pacjentom go przepisuję.
NASTĘPNY – A to niedobrze. Każdego przecież coś boli. Lek jest bezpieczny bo nie można po nim prowadzić samochodu, co zmniejsza wypadkowość na drogach, uzależnia i później już bez niego ani rusz. Pieczątka się przyda.
NARRATOR – Spuśćmy lepiej kurtynę. Niekiedy lepiej za dużo nie wiedzieć.

Sonda

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

Ma zaszczyt przedstawić sztukę Margaret Todd p. t.:

„ SONDA”

Osoby: NARRATOR, BABA, SONDOWANY I, SONDOWANY II.

NARRATOR : Szanowni Państwo, Teatrzyk Zielony Śledź ma zaszczyt przedstawić sztukę pod tytułem „SONDA”. Wychodzi BABA na scenę i pyta mężczyznę z pierwszego rzędu:

BABA – Czy pana zdaniem Polska powinna przystąpić do NOL

SONDOWANY I – Stanowczo nie!

BABA – Dlaczego?

SONDOWANY I – Bo znowu nas oszukają. Już nie raz tak było.

BABA – A pana zdaniem (zwraca się do innego widza)

SONDOWANY II – Najwyższy czas! Znowu te zapóźnienia. Kiedy my wreszcie dogonimy Europę?

SONDOWANY I – Będzie jak ze wszystkim. Najpierw obiecanki cacanki, a później to my będziemy za wszystko płacić.

SONDOWANY II – Kto mówi o płaceniu? NOL nic nie kosztuje.

SONDOWANY I – NOL, to nie Nul, to musi kosztować, a poza tym jest niebezpieczne dla zdrowia.

SONDOWANY II – Ekspert się znalazł! Czy pan wie o czym w ogóle mówi?

SONDOWANY I – A pan wie?

NARRATOR ( do BABY) – A pani wie? O czym oni mówią?..

BABA – Nie mam pojęcia.

NARRATOR – A o co pani pytała?

BABA – O NOL

NARRATOR – A co to takiego?

BABA – Nie wiem. Może Niezidentyfikowane Obiekty Latające?

NARRATOR – Chwila. Robi pani sondę uliczną i nie wie na jaki temat?

BABA – Tak się robi. Czy sądzi pan, że przypadkowy przechodzień na ulicy może mieć wystarczającą wiedzę na temat tarczy antyrakietowej, skutków ekonomicznych wprowadzenia Euro, czy sposobów uzdrowienia jakiejś gałęzi przemysłu; nie mówiąc już o Traktacie Lizbońskim? A ich zdanie przytacza na antenie.

NARRATOR – Kurtyna.

AUTORSKI TEATR ALTERNATYWNY

Otwiera swe podwoje dla twórców i widzów. Poczucie humoru bywa różne i nie łatwo poddaje się manipulacji. Dlatego jeśli upatrujesz śmieszności nie koniecznie tam, gdzie widzą je Dyżurni Satyrycy Kraju wstąp do naszego Kabaretu ATA. Z braku sali prób, przenieśliśmy się na salony internetowe i tu zamierzamy doczekać lepszych czasów. W prawdziwym kabarecie kunsztem mogą zabłysnąć aktorzy, muzycy i tekściarze. Tu teoretycznie też, ale niedostatki techniczne nie pozwalają na taki luksus, dlatego na razie poprzestaniemy na słowie.

Wstąp do naszego kabaretu!

Przyślij nam swój tekst (do 3000 znaków) lub rysunek satyryczny, a my go umieścimy na tej stronie, jeśli nam się spodoba. Nic nie zapłacimy, ale też nie zażądamy zapłaty od czytelników (przynajmniej na razie). Autor zachowuje oczywiście prawa autorskie. Utwory prosimy przesyłać pod adres: kabaret@pal-twins.pl