6 stycznia 2018 r. | Nr 1/2018 (342)

Rodzina po szwedzku             

 

Szanowni Państwo! 

  

   Zniesmaczona sylwestrowym badziewiem, obejrzałam nazajutrz szwedzki film i jestem pod wrażeniem, nie tyle kunsztu warsztatowego, co fabuły, bo nie od dziś wiadomo, że Szwedzi kryminały robić umieją. Co prawda, chyba nic nowego w tym gatunku nie da się już wymyślić. Najczęściej twórcy brną w okrucieństwo i seks, pomijając inne aspekty. Film zatytułowany „Hipnotyzer”  z 2012 r. na szczęście z tym nie przesadza. Opowiada on historię mordu na typowej szwedzkiej rodzinie. Nie należy się nawet dziwić, że w filmie nie ma muzułmanów, stanowiących znaczną, ale obcą etnicznie populację obywateli tego skandynawskiego kraju. Prawda o tak zwanych uchodźcach, jest oczywiście zakazana, a zatem film o nich traktujący musiałby już w założeniu być fałszywy, a dobry film nie może jawić się jako zakłamany.

   Prowadzącego śledztwo wcale nie dziwią takie oto fakty: Małżeństwo, które padło ofiarą mordu, w przeszłości było niezadowolone ze swojej pierworodnej córki, oddało ją więc do adopcji jakiejś obcej rodzinie. Sami byli jednak ludźmi tak „zacnymi”, że adoptowali chłopca, którego matce sąd odebrał prawa rodzicielskie. O ojcu chłopca nic nie wiadomo. Przypuszczalnie dociekliwość detektywa w tej sprawie, byłaby niepoprawna politycznie.

   Wniosek nasuwa się taki: postęp w Szwecji wzniósł się na takie wyżyny, że dzieci traktuje się jak zabawki, które można zwrócić, gdy przestają się podobać. A może taka dowolna wymiana dzieci ma jakieś uzasadnienie ekonomiczne? Może za adoptowane dziecko otrzymuje się pieniądze, a własne niechciane, można oddać za darmo?

   Islamiści nie integrują się ze Szwedami, to jasne. Ale czy w świetle takiego „postępu” można im to mieć za złe?  Zaczynam mieć wątpliwości.

  

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Dziś Trzech Króli

Ad. My i oni 51/2017

Szanowna Pani Małgorzato

Ostry społeczny podział na MY i ONI to problem nie tylko Polski. W krajach po przejściach długotrwałego zwasalizowania ten podział długie lata się utrzymuje i replikuje w następnych pokoleniach. Każdy kraj pokolonialny taką chorobę przechodzi i my ją również „załapaliśmy” i ją przechodzimy. Samowylecznie następuje tylko pod warunkiem, że brak jest zewnętrznej presji na kraj pokolonialny (czyli były kolonializm nie jest zastępowany neokolonializmem), z której siłę czerpią ONI. Kto to są ONI? Każde imperialne państwo wasalizując inne państwo hoduje w nim podległą mu „elitę”, która za cenę przywilejów i specjalnej pozycji ma tylko jedno zadanie do spełnienia - trzymać za przysłowiowy pysk lud tubylczy. Gdy w danym kraju brak autentycznych elit, to zadanie jego zwasalizowania jest dla hegemona proste. Jeżeli jednak są, pojawia się problem – trzeba przynajmniej część tych elit przekupić, resztę zastraszyć (tak czynił np. carat), a najlepiej całkowicie zniszczyć fizycznie (tak czyniła bolszewicka Rosja) i zastąpić je nowymi. Z takim wariantem mieliśmy do czynienia w Polsce. Jest tylko jedna szczególna kategoria owych „elit”, którą hegemon nie musi wyhodować i nie pozyskuje jej na drodze zastraszania i przekupywania. Ta kategoria zawsze w podskokach pozostaje na usługach hegemona, gdy zachodzi taka potrzeba, bowiem ona "z definicji” nie identyfikuje się z narodem, w którym żyje. Jest cechą charakterystyczną tych wyhodowanych „elit” i tych "elit" na zawołanie, że zupełnie nie utożsamiają się z narodem, w którym żyją (a raczej z którego żyją), mało tego, z całego serca ten naród nienawidzą, a przynajmniej nim pogardzają. 

Dziś mamy w Polsce poważny problem z tym pokolonialnym spadkiem -  z owymi „elitami” czyli ONYMI. Choroba toczy nas w najlepsze, bo w odpowiednim czasie nie zastosowaliśmy kuracji przeczyszczającej w postaci politycznej lewatywy.

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk  

kulinarnej

Ministerstwo Prawdy

• nr 674: Korona Królów

NOWOŚCI W PORTALACH

Kontrowersje

 

Alex Jones 

• Patologie rynku kryptowalut czw. 04 Sty. 2018

• Łagowski: Barbarzyńcy w Warszawie czw. 04 Sty. 2018 *

• Rozliczenie z prognoz na rok 2017 czw. 04 Sty. 2018

• Wielka Brytania przyzwala na kulturę gwałtu czw. 04 Sty. 2018

• Izrael wzywa Afrykańczyków do opuszczenia kraju czw. 04 Sty. 2018

• Twitter polityk Alternatywy dla Niemiec zablokowany dzięki cenzurze czw. 04 Sty. 2018

• Takimi radami „jest piekło wybrukowane” czw. 04 Sty. 2018 *

• Uwagi na marginesie: Noworoczne wichry wojny śr. 03 Sty. 2018 *

KMN Info

Parezja 

• Bezczelny Tuleya: Byłby to zaszczyt być pierwszym, który stanie przed sądem dyscyplinarnym pt. 05 Sty. 2018

• Petru wciąż nie rozumie, że przegrał szefostwo w partii. Zapowiada, że zjednoczy opozycję pt. 05 Sty. 2018

• Kilka przemyśleń o kształceniu, zatrudnianiu i wynagradzaniu młodych lekarzy czw. 04 Sty. 2018

• Żak o przeciwnikach WOŚP: „Naród wspaniały, tylko ludzie kur**” czw. 04 Sty. 2018

• Obrzydliwe życzenia Gretkowskiej. Kolejna feministka, której poziom sięgnął dna czw. 04 Sty. 2018

• Orban: Dziękujemy Polsko za pomoc w ochronie granic! śr. 03 Sty. 2018

• Sellin: Eurokraci chcą zniszczyć UE i stworzyć superpaństwo wt. 02 Sty. 2018

• Ukraina: Noworoczny marsz ku czci Stepana Bandery wt. 02 Sty. 2018

• Wyzwiska i wulgaryzmy. Superstacja składa widzom życzenia, które trudno zacytować wt. 02 Sty. 2018

• Adam Andruszkiewicz do czytelników „Wyborczej”: Za rok polecam Wam sylwester w strefie bezpieczeństwa w Berlinie pon. 01 Sty. 2018

• Pitera krytykuje program Schetyny, ale… nie pamięta jego założeń pon. 01 Sty. 2018

• Środa podsumowuje miniony rok: Był okropny. Zastraszanie, niepewność, chamstwo pon. 01 Sty. 2018

• Prof. Zybertowicz: Relacje prezydenta i szefa MON są trudne nie. 31 Gru. 2017

• Kukiz: Jak zabraknie Ukraińców to Stary Morawiecki sprowadzi Arabów nie. 31 Gru. 2017

• Lech Wałęsa stanowczo o PiS . „Nie wpuszczać ich na Zachód. Zablokować konta” wt. 02 Sty. 2018

ProKapitalizm 

• Co ma przeciętny podatnik z zysków państwowych spółek? wt. 02 Sty. 2018

• Szkoła przeciwko wolności wt. 02 Sty. 2018

• Emocje – prawda o „salonie” pon. 01 Sty. 2018

• Poseł Winnicki interpeluje w sprawie potencjalnych roszczeń żydowskich nie. 31 Gru. 2017

BLOGOSFERA

WYPOWIEDŹ IMIGRANTA Z SYRII

My, uchodźcy, [...], nie chcemy żyć w tym samym kraju, co wy. 
Możecie, a nawet sądzę, że powinniście opuścić Niemcy. 
I, proszę, zabierzcie ze sobą Saksonię i Alternatywę dla Niemiec. […] 
Dlaczego nie przeniesiecie się do innego kraju? Mamy was dość! 
– Aras Bacho, 18-letni syryjski migrant, w gazecie Der Freitag, październik 2016 roku.

 

Z ARCHIWUM

DLA POLSKI TV

---

strona autorska M.Todd - zobacz tutaj

profil M.Todd na Facebook - zobacz tutaj

kanał filmowy M.Todd na YouTube - zobacz tutaj

zamów prenumeratę newslettera - kliknij tutaj