9 września 2017 r. | Nr 36/2017 (325)

Zbrodnia i kara      

 

Szanowni Państwo!

    Karać, czy nie karać? Oto jest pytanie. W „państwie teoretycznym”, jakim była Polska za rządów PO-PSL, winą była już sama chęć poznania prawdy, a karą, co najmniej wykluczenie z klubu tych, którym forsa się należała za samo pochodzenie. Dzięki vetu prezydenta stan ten ma szanse przedłużyć się co najmniej, do chwili przedawnienia zbrodni popełnianych przez prominentów.

      A jak sprawy wyglądają w Europie? Czy poprawność polityczna pozwala karać bandytów? To zależy po części od rodzaju zbrodni, a przede wszystkim od tego, kto jej się dopuścił.

    Jeśli jest nim „biedny, prześladowany uchodźca” muzułmański, to należy się nad nim pochylić z troską i zrozumieniem, zamiast karać. A ofiary? No cóż, do tego trzeba się przyzwyczaić, jak radzą unijni dygnitarze. Ludzie pomalują sobie coś kolorowymi kredkami na ulicach i... do następnego razu. Donald Tusk zwany niesłusznie prezydentem, zamiast może raczej Namiestnikiem Europy, (prezydenta się bowiem wybiera, a on został mianowany przez samą panią Kanclerz Niemiec na piastowane stanowisko) znowu wyrazi kolejne ubolewanie tymi samymi wyświechtanymi słowami: „Nasze myśli są z ofiarami i wszystkimi poszkodowanymi w tym tchórzliwym ataku na niewinnych”. No i po krzyku.  A swoją drogą co to za odwaga, nazwać islamskiego bojownika za wiarę tchórzem! To określenie: „tchórzliwe ataki” to może taki rodzaj zaklinania rzeczywistości, żeby się aby nie zmieniła.

      Kogoś jednak należałoby pociągnąć do odpowiedzialności. Jest zbrodnia, powinna być kara. Pupilek Adolfiny nie musiał się specjalnie wysilać, od dawna bowiem wiadomo, że wszystkiemu winni Polacy! Unia Europejska powinna Polsce łupnąć karę za nie przyjmowanie tak zwanych uchodźców. W ten sposób zbrodnia na bezbronnych ofiarach będzie ukarana i wszystko zostanie po staremu! Brakiem logicznego powiązania między zbrodnią a karą nie należy się zajmować, bo to grozi brakiem poprawności politycznej.

   

 

Pozdrawiam i do następnej soboty

 

Małgorzata Todd

Małgorzata Todd

WOJNA WRON

Odcinek 25.

    Pomieszczenie, do którego wprowadzono Marzenę nie przypominało pokoju przesłuchań znanego jej z filmów. Nie miało koniecznego przecież lustra weneckiego. Natomiast gdyby miała zakwalifikować funkcjonariusza, to raczej był z tych „złych policjantów”. Wysłuchał jej relacji w milczeniu, po czym zdawkowo poinformował, że zgłoszenie zostało przyjęte.

    – A kiedy mogę się spodziewać odblokowania kont?

    – Do tego daleka droga.

    – To zakrawa na jakiś kiepski żart – nie umiała powstrzymać wzburzenia. – Przecież bank nie może mieć dowodu, że pobrałam wszystkie swoje oszczędności! Czy tak trudno sprawdzić, że to nie mój podpis?

    – Sprawdzimy. Ale jak sama pani zeznała, że jedno z pani kont jest na debecie, a drugie w całości zajęte przez komornika, to odkręcenie tego może być trudne.

    – Ja chyba śnię! Oni przecież nie mogą mieć żadnych dowodów, że pobrałam pieniądze? Nie przedstawili żadnego kwitu przeze mnie podpisanego.

    – Jeżeli z informacji przez pani bank posiadanych wynika, że zaciągnęła pani spore kredyty w innych bankach, to sprawę skierują bezpośrednio do komornika.

    – Czyli jeśli nie znajdziecie tej oszustki, bank może mnie nawet wyrzucić na bruk z mojego mieszkania?

    – Takie mamy prawo.

  

CDN

Poprzednie odcinki można znaleźć na 
www.mtodd.pl / SOBOTNIK

 

Teatrzyk Zielony Śledź
ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

 

Folksdojcze i kapusie

 

Występują: Helga i Wańka.

 

Wańka –  Coś te wasze folksdojcze cienko przędą.

Helga – A konkretnie kogo masz na myśli?

Wańka – Tę posłankę od „dyktatury kobiet”, Wielgus-Szajbus, czy jak jej tam? Dawno jej nie widziałem.

Helga – Może się wypaliła.

Wańka –  Albo całkiem zaćpała.

Helga – Są inne.

Wańka –  Jak ta Róża von Hochsztapler?

Helga – Robi co może.

Wańka –  Problem w tym, że najwyraźniej niewiele może.

Helga – A co mogą wasi kapusie? Rozkładanie się na ulicy budzi tylko pożałowanie.

Wańka –  To zasłużeni weterani. Wiesz ile wtyczek trzeba było wytrzasnąć, żeby zmienić kurs dziesięciomilionowej „Solidarności”? Zdajesz sobie sprawę, jakby bez nich wyglądałby ten kraj?

Helga – Pewnie tak, jak zaczyna wyglądać teraz.

Wańka –  Sama widzisz. Dużo pracy musieliśmy włożyć i stale wkładamy, żeby rozsadzać Polskę od środka.

Helga – Macie w Moskwie pełną listę konfidentów?

Wańka –  Mamy, ale nawet nie musimy z niej korzystać.

Helga – Jak to?

Wańka –  Kapuś wie, że nim jest. Wystarczy w odpowiednim towarzystwie napomknąć, że góra oczekuje więcej zaangażowania w akcjach anty- pisowskich, żeby sami się uaktywnili.

Helga – Sprytne.Ale nie przypisujcie sobie wszystkich zasług. To nasi  dziennikarze wymyślili akowca-ubeka.

Wańka – Nie musieli się specjalnie wysilać. W Norymberdze sądzono samych kierowców i sprzątaczki...

Helga – A kto by pamiętał Norymbergę. Teraz wszyscy rozczulają się nad panem Zdzisiem, bohaterem Powstania Warszawskiego, który został KO-wcem w ubecji.

Wańka –  Za co należała mu się sowita emerytura, którą PiS chce mu  odebrać. Porzygać się można ze wzruszenia.

 

KURTYNA

 

Szanowni Aktorzy!

Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź. 

Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.

 

Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres: 

mtodd@mtodd.pl

Zanim obejrzycie film, którego akcja toczy się w roku 2049, to przeczytajcie powieść, z akcją o 11 lat wcześniejszą.

Koszt to tylko 25 zł. W kraju przesyłka gratis. 

ul. Dymińska 6a/146, 01-519 Warszawa
konto: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019
kontakt: mtodd@mtodd.pl

Żeby wybrać którąś z książek można przejść

na stronę KSIĘGARNIA gdzie znajdują się opisy książek wraz z cenami.

kulinarnej

MINISTERSTWO PRAWDY 

• nr 655: Owsiak prześladowany przez prawo

W nawiązaniu do słów Schultza o „podarowanych” nam rzekomo autostradach przypomniam taki oto

 ŻART

Francuski minister infrastruktury gości polskiego odpowiednika w prywatnej rezydencji – okazałym pałacu. Polak pyta skąd Francuz wziął na to pieniądze.

– Wyjrzyj przez okno. Widzisz tę autostradę? Stąd są pieniądze.

Po pewnym czasie następuje rewizyta. Pałac Polaka przyćmiewa okazałością ten francuski.

– Skąd na to wziąłeś? – pyta Francuz.

– Wyjrzyj przez okno. Widzisz autostradę?

– Nie.

– Stąd właśnie są pieniądze.

BLOGOSFERA

 A tu jeszcze wykład o najsławniejszym

polskim współczesnym kompozytorze

HENRYK MIKOŁAJ GÓRECKI

I MAGIA JEGO MUZYKI

FILMY WARTE OBEJRZENIA

•  https://www.youtube.com/watch?v=N-gwrpoNOa4  (nieco naiwna opowiastka, ale przynajmniej odmiana po tych ciągłych paskudztwach serwowanych przez telewizję)

• https://www.youtube.com/watch?v=Ol9y0enBAdE  (amerykańskie realia i też z wyraźnym przekazem ideowym, ale chociaż różnym od tej natrętnej poprawności politycznej)

• Francuz po niemiecku do Niemca:
https://www.youtube.com/watch?v=ZVPADrYbUwg

---

strona autorska M.Todd - zobacz tutaj

profil M.Todd na Facebook - zobacz tutaj

kanał filmowy M.Todd na YouTube - zobacz tutaj

zamów prenumeratę newslettera - kliknij tutaj