Koronacja wirusa 10/2020 (453)

O co tak naprawdę chodzi z tym korona-wirusem? Wirus, jak wirus – powoduje grypę i tyle. Ma zwyczaj mutować się, co jest dla wszystkich wirusów typowe. Przebieg choroby i liczba zgonów też mieści się w średniej statystycznej. Dlaczego więc ten akurat jest taki wyjątkowy?
Może najpierw zastanówmy się co by się stało, gdyby nie został ujawniony. Chyba nikt by go po prostu nie zauważył. A jeśli tak, to komu zależało na wywołaniu i podsycaniu paniki? Gdyby rzecz się działa w jakimś małym państewku rządzonym przez korporację farmaceutyczną, to źródeł należałoby szukać w tej korporacji sprzedającej np. maseczki. Wielkie państwo, jakim są Chiny nie robi takich małych geszeftów. Odwrotnie w tym konkretnym wypadku, to raczej finansowo straciły. Co więc zyskały na nagłośnieniu sprawy? Dlaczego to robią? No, przecież nie z troski o jakąś garstkę obywateli!
W kraju pod rządami totalitarnymi zwykle chodzi wyłącznie o politykę. I tu należy szukać źródła całego zamieszania. Gdyby ludziom po prostu zabroniono demonstracji ulicznych, to zdesperowani przeciwnicy zamordyzmu i tak wylegliby na ulice w masowych protestach, co miało przecież miejsce całkiem niedawno. Teraz pozostali w domach, z których bezpieka ich wydłubała. Ot i po problemie z buntownikami! Sprytniejsze od wprowadzania stanu wojennego.
Plan się powiódł nie tylko w kraju jawnie komunistycznym, ale i w demokratycznych, jak na przykład Włochy. Panika rządzi się własnymi prawami. Gdyby przywódca jakiegoś kraju ośmielił się poddać w wątpliwość zasadność tej zbiorowej histerii, musiałby się liczyć z przykrymi dla siebie konsekwencjami. Popłoch tłumu, to nie żarty.


http://mtodd.pl/?wysija- page=1&controller=email&action=view&email_id=368&wysijap=subscriptions

 

3 myśli nt. „Koronacja wirusa 10/2020 (453)”

  1. Szanowna Pani
    Ten „wirus-jak-wirus” grypą… niestety nie jest. Jego objawy są podobne do grypy, ale tego typu objawy, jak podwyższona temperatura, złe samopoczucie, bóle mięśniowe daje bardzo wiele infekcji szczególnie w początkowej fazie rozwoju. A dlaczego niestety? Bo skutki jego działania są o wiele bardziej niebezpieczne i drastyczne. Średnia śmiertelność z powodu grypy i jej powikłań pozostaje znacznie poniżej 1%, czasem poniżej 0,1% jak w Polsce w ostatnich latach. W przypadku „wirusa-jak-wirusa” ta średnia zbliża się do 4%, a we Włoszech już do 6%. To tak od 6 do 60 razy więcej… Nieznane są jeszcze skutki uboczne w przypadku osób, które przeżyły. Podejrzewa się możliwość trwałego uszkodzenia płuc w różnym stopniu. To się dopiero okaże.
    Czemu ma służyć w tym kontekście Pani wywód o rządach totalitarnych, demonstracjach ulicznych, bezpiece, buntownikach…? Jak się Pani udaje postawić w jednym rzędzie Chiny i Włochy i zasugerować jakieś świadome działania władz w celu uzyskania kontroli nad ludźmi?? Czy rządy Włoch, a także Polski, Czech, Austrii, Francji, Belgii itd. etc. chciały dzięki koronawirusowi przytrzymać w domach buntowników (szczególnie tych starszych 70-80 letnich)?? I czy naprawdę Pani sądzi, że 1809 zgonów we Włoszech w ciągu około 3 tygodni (stan na 16.03.2020 rano) to rzecz, którą trzeba jakoś specjalnie w mediach nagłaśniać? I że inaczej „..nikt by tego po prostu nie zauważył…”? Naprawdę?
    Znów pojawia się pytanie, po przeczytaniu tego „wywodu”, ale o co chodzi??
    Pozdrawiam

    1. Szanowny Panie,
      Proszę uprzejme zauważyć, że mój tekst został opublikowany 7.03.2020, a dane na które Pan się powołuje prawie 10 dni później. Ustosunkowałam się do politycznych, nie medycznych aspektów zjawiska. Nie zarzucałam nikomu prócz Chińczyków wykorzystywania epidemii do celów politycznych.
      MT

      1. Szanowna Pani
        Co do natury wirusa i jego zjadliwości nie było żadnych wątpliwości już od dłuższego czasu, a w zasadzie od kiedy chińczycy przestali z tego czynić tajemnicę. Wystarczyło się nad tym nieco pochylić przed wygenerowaniem tego tekstu…
        Zdanie „Plan się powiódł nie tylko w kraju jawnie komunistycznym, ale i w demokratycznych, jak na przykład Włochy” wyraźnie wskazuje, iż wyczuwa Pani spisek także w słonecznej Italii. Zaczyna się unosić zapach lekkiej paranoi…
        Generalnie mnie zadziwia, jak nawet z tak wydawałoby się oczywistego i trudnego problemu epidemiologicznego i zdrowotnego, potrafi Pani zrobić zagadnienie polityczne podlane sosem komunizmu, zamodryzmu, bezpieki itd. Skąd to się bierze?
        Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wprowadź rozwiązanie: *